wtorek, 1 września 2015

Szacunek

Witajcie.

Ktoś może mi powiedzieć, dlaczego w obliczu nadchodzącego roku szkolnego czuję spokój, okiełznanie i zrównoważenie?
Jasne. Mam postanowienia jak każdy inny uczeń, których nigdy jak każdy inny uczeń nie dotrzymam.
Będę systematyczna, będę robić KAŻDE zadanie domowe SAMODZIELNIE, nie będę ściągać, opisywać.

Hehe.
Śmieszne ale prawdziwe.
Blogi nastolatek - gimbusów dostarczają wiele rad jak wkroczyć w ten mroczny świat korytarza szkolnego wraz z upstrzonymi koleżankami koleżankami. Dodają zdjęcia swoich zeszytów jakby kurde nie każdy nosił zeszyt do szkoły. Miliony długopisów na milionach zdjęć, za pół roku i tak same wyjdą z piórnika albo znajdą nowego właściciela, który niepostrzeżenie je przygarnie do swoich czeluści plecaka.

Z dumą oświadczam, że wkroczenie do 3 klasy LO nie wymagało i nie będzie wymagać ode mnie kwoty wyższej niż 100 zł.
Bo po co latać z milionem długopisów, przeróżnych karteczek, notatniczków i innych naciągaczy?
Jeśli komuś będzie zależało, nauczy się i bez dodatkowych pomocy. Jeśli będę chciała umieć to się "naumiem".

Największą zgrozę budzą we mnie sytuacje, gdy do mojego miejsca pracy przychodziły matki z książkami pełnoletnich dzieci.
WTF?
JAK TO?
Ponoć tacy ludzie powinni być już samodzielni. Są zwykle gotowi jechać do Magnes, a książek sprzedać to nie - MATKA niech targa, a co mnie to.
Niech mnie pierun strzeli, krew nagła zaleje.
 Z dumą oświadczam iż od 4/5 klasy podst. sama załatwiałam sobie takoweż sprawunki, przez myśl mi nie przeszło by uganiać z tym rodzica. Sama wiedziałam co będzie mi potrzebne i to mi zależało na pieniążku. To przynajmniej MNIE miało zależeć.
Ludzie weźcie się w garść!
Możecie tak? Bezkarnie się opieprzać, nic nie robić, nie spełniać żadnego swojego zasranego obowiązku z kanonu "córka"/"syn"?
Rodzice dawno pokończyli szkoły, czas i na nas abyśmy my to zrobili a nie ich zmuszali do uwstecznienia się do poziomu zastanawiania się czy córcia/synek w 2 klasie o jakimś tam profilu miał taką książkę i oby była dobra bo przecież córcia/synuś nie obróci aby ją wymienić tylko ZNÓW rodzic.

Wiek: 18 lat nie uprawnia tylko do kupowania legalnie alkoholu, papierosów i innych cyrków ale też zobowiązuje do ODPOWIEDZIALNOŚCI za swoje czyny, ŚWIADOMOŚCI konsekwencji, MYŚLENIA przyczynowo-skutkowego z zamierzonym efektem, w pełni jasnym i określonym.
Można wstać i ruszyć dupę z kanapy? Można, wystarczy chcieć, być chociaż trochę altruistycznym w tym zapyziałym, egoistycznym świecie gdzie córka podczas podręcznikowych zakupów rypie matkę ze zniszczonymi od pracy dłońmi, że przecież " idiotko, nie tą książkę do łap wzięłaś".
Gdzie szacunek? Pytam się, GDZIE?


Musiałam. Lepiej mi. Ale czy to nie prawda ? No prawda!



Drogie wakacje się nam kończą.
(00:04 teraz kiedy piszę te literki ) - no dobra. Skończyły się.
Rok leci jak głupi, dzień leci za dniem, nie zauważa się nawet w tym ciągłym pośpiechu pór dnia, początku i końca.
Ciągle gdzieś biegniemy. Nie szanujemy bliskich, lecimy za ambicjami, nie zwracamy uwagi na innych ale też i niekiedy na siebie.
Ważne jest, aby nie tylko w wakacje poświęcać sobie czas, ale też w trakcie pracy, szkoły. Aby mieć czas na myśli o sobie tylko dla siebie. Aby odciąć się od reszty, zapomnieć.

Te wakacje były jednymi z najlepszych. Poznałam kilkoro fajnych ludzi, spędziłam świetne wakacje nad Bałtykiem, był cieplutki - ogólnie, nie dlatego, że ktoś stał dalej i z prądem doleciało. :D
Odpoczęłam i czuję, że mogę stawić czoło dwóm z największych wyzwań.
Prawku i maturze. Pierwsze kończę, drugiego nawet nie zaczęłam. Mam tylko nadzieję, że wszystko będzie dobrze.

Jest dobrze. Czas uciekać. Będę wpadać.
Nad książkami zawsze jest jakaś inspiracja, nie?
Nie ma nic ciekawszego niż szukanie sposobów jak tu odciągnąć mózg od książki, której materiał będzie sprawdzany na sprawdzianie czy coś.



Będzie dobrze :) Musi być!
Macie jakieś propozycje? Może komuś czegoś potrzeba? Ktoś ma jakieś pomysły na temat o którym chciałby poczytać? Zapraszam do KOMENTOWANIA, albo pisania w wiadomości prywatnej tu:
https://www.facebook.com/nawetnieblogspot?ref=hl


Serdecznie zapraszam, a tu wklejam promyki wakacji!!




Buziaki kochani! :* Dobrej nocy!


Cieszcie się tym co mieliście, macie i mieć będziecie. :) Wakacje udane! Do zobaczenia za rok!

4 komentarze:

  1. ojej znalazłaś muszelki?! a ja co roku chodzę po plaży, żeby znaleźć jakąkolwiek na pamiątkę, to albo są połamane, albo nie ma ich wcale :D

    Odwdzięczam się za każdy komentarz i obserwację :)
    http://eye-shadoow.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Odnoszę wrażenie,że piszesz to tak dorośle jakbyś przeżyła półwieku a w rzeczywistości jesteś pełnoletnia od niemal miesiąca. Wielu osiemnastolatków nie jest przystosowanych do życia w społeczeństwie samodzielnie ale wielu osób jest dorosłych ponad,których wypadki życiowe do tego zmusiły w pewien sposób.

    OdpowiedzUsuń
  3. Życie uczy wielu rzeczy na podstawie pewnych zdarzeń. Najważniejsze to umieć wyciągać wnioski. Życie jest piękne wtedy, kiedy dobrze się je przeżywa. Kiedy są te chwile gorsze i lepsze, wtedy jest pewne zrównoważenie. Czas na medytację nad tym co było, określanie plusów i minusów tego co było i dobre planowanie przyszłości. Nie potrzeba mi życia ciągle usłanego różami. Dzięki tym gorszym chwilom wiem, że żyję i daję radę bo z niejednych opresji się wychodzi. :) Dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
  4. Wspaniale oraz bardzo mądrze napisane

    OdpowiedzUsuń