niedziela, 10 listopada 2013

cienka linia

Jest zbyt ciężko, nawet za.
Zbyt dużo jest wobec mnie oczekiwań,
za dużo planów dla mojej osoby.
Moja przyszłość mnie nie przeraża, przerażają mnie w niej ludzie.
Może nawet ich brak.
Przez obopólne błędy stron.
Oczywiście zawsze najgorszym czynnikiem będzie obecny podmiot liryczny.
 Boję się coraz bardziej,
strat jakie czyhają za rogiem
ujawniających się brakiem zainteresowania
zrozumienia
niechęcią
żalem
zazdrością
mściwością
Brakiem empatii która zaginęła w obu stronach.
Nie umiem wrzucić ludzie do jednego worka. Nie potrafię.

Po protu ja też Cierpię.
Oczywiście najgorszym czynnikiem będzie obecny podmiot liryczny

Piszący coś co albo swoją zwięzłością rani, śmieszy, chuj wie co jeszcze.




Naprawdę już nie mogę.

1 komentarz:

  1. easy, easy girl... keep calm... nadal masz wokół siebie ludzi, którzy będą przy Tobie pomimo Twoich błędów i niebłędów :* może to nie jest najlepsze pocieszenie, ale pamiętaj, że nigdy nie jest tak źle, żeby nie mogło być gorzej i że nic nie dzieje się bez celu ;)

    K.

    OdpowiedzUsuń