wtorek, 25 czerwca 2013

OSEŁKA

Takie dłonie!

Bardzo, stylowe, nie wiem czemu nie zostało wrzucone przez nikogo z nas obojga.

Twarzoskręt, zasadniczo.


Oprócz tego, że zacznę od przyznania się że, początkując pisanie tejże notki, znów nie mam na nią pomysłu. Nie dzieje się nic co mogłoby mnie zainteresować ani jakoś super zainspirować.
Może oprócz tego, że mega szybko podsumowałam sobie ostatnie 3 lata pod względem mojego charakteru i zmian jakie w ciągu nich zaszły nie przez perspektywę ZHP czy jeszcze innego czynnika tylko właśnie czego?... szkoły! Jak na mnie i moją niechęć do kilku najważniejszych czynników tworzących szkolne życie to spoko rozkmina.

Co złego może spotkać człowieka? Cóż za durne pytanie. Wiadomo, że każdy zło odbiera inaczej. Dla kogoś czymś złym będzie usłyszenie krytyki na swój temat. Dla innego, deszcz po całym słonecznym dniu albo na odwrót.
Dziś chodzi mi tu głównie o stłamszenie przez pędzący tłum baranów jak na wyprzedaż soczystej trawy w 
centrali nasiennej. 
Kiedyś sobie tak rozmawiałam z pewną Panią. Wiadomo, że była to jedna z moich już wkrótce byłych nauczycielek i stwierdziłyśmy wspólnie, że w każdej klasie jest tak naprawdę pod jednym względem taka dobra indywidualność. Znaczy dla jednych dobra, dla innych zła.
Ludzie pod naporem reszty stają się albo zamkniętymi w sobie, cichymi i skromnymi talentami, bojącymi się wszelakich publicznych wystąpień lub wręcz odwrotnie, co za tym idzie, są wrodzonymi talentami przywódczymi, mają głowy na karkach i po prostu są elitą, albo tych debili albo elitą z urodzenia bo mają coś do powiedzenia. Szkoda tylko, że w tym ostatnim elitowaniu idzie brak tolerancji od elity debili..
Dlaczego ludzie tak strasznie pędzą za sobą nawzajem? Nie biorą pod uwagę, swoich własnych potrzeb i odczuć tylko w tych naprawdę ważnych momentach w których powinni patrzeć na siebie działają pod napływem chwili zbudowanej z myśli " co powiedzą inni ?! " ?
Nie mam pojęcia, Na bank nie ogarnę tego teraz ani w najbliższym czasie. 
Praca nad sobą to super opcja jeśli tylko wiesz nad czym chcesz pracować i jak chcesz żyć w przyszłości a nawet w obecnej teraźniejszości. Tylko ona wymaga całkowitego indywidualizmu i świadomości opartej na własnych wnioskach a nie na innych osobach, które również mimo zalet, mają wady.

Nie idź za nikim. Bądź sobą, nawet jeśli masz trudny charakter. Takich jest mało. Jeśli zostaniesz odrzucony to znak że ludzie którzy Cię odrzucili są właśnie zamotani w te barany w centrali nasiennej.
Bądźmy ludźmi których albo się kocha albo nienawidzi. Chyba najtrudniejsza rzecz do spełnienia.
Ale warto.

Nie wiem czemu. Tym razem nagonka mnie zaczyna denerwować. To wszystko co robię, stało się jakieś wyzwoleńcze i zupełnie utraciłam ramę świadomości konsekwencji i organizacji samej siebie. Ojeeeeeeeej. Nie powiem że  jest mi z tym dobrze ale bez tego jest jeszcze bardziej interesująco!

Chcę mieć te wakacje za sobą, coś czuję, że oprócz kilku mam nadzieję, że się spełnią i będą to miłe akcenty, to będą one strasznie TRUDNE i ciężkie.

aaaaaaaaaaaaajajaj. Jest w porządku. Ale jest mi trudno tutaj pisać z dnia na dzień. Nie wiem.


Dobranoc kurczaki. :)


2 komentarze:

  1. Do czego konkretnie doszłaś, podsumowując swoje całe 3 lata ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że to sprawa już bardziej w rozmowie prywatnej niż publikowanie tego tutaj. Jeśli jesteś naprawdę konkretnym anonimem któremu nie hejt w głowię to zrozumiesz, że nie napiszę tego tutaj bo po prostu wolę nie dawać pożywki głodnym akcji. :)

      Usuń