piątek, 19 kwietnia 2013

:)

Świecąca ja z dziś.

A! Mam wiosnę w ogrodzie koło którego leży gruz. TO NIC.



Na samym wstępie, kwiatek z góry pragnę podarować Sylwii, której życzenia składałam już 2 razy i w ogóle.
Sto lat mały blondasku, bądź taka jaka jesteś już zawsze i się nie stresuj tyle. :) :*


Tak realnie to mam tak dobry humor i to wszystko dzięki fizyce i osobom z nią związanymi. Na serio dzięki. Nie wiedziałam, że kiedyś mi to sprawi tyle radości. ;)

Tak poza tym to chciałabym coś napisać tak promieniującego i emanującego radościom jak ludzie chodzący po chodnikach przez ostatni tydzień, wygrzewający się w promieniach wiosenno/letniego słońca. Te wszystkie uśmiechnięte mordki sa takie piękne, że aż się chce też do nich należeć, więc też to robię i rób to i TY.
Pewnie od razu po dodaniu notki pojawi się ktoś kto napisze co to za gówno.
Nie obiecywałam, że zawsze będzie idealnie, może po prostu nie wpasowałam się w Twoje gusta, ale ja przynajmniej mam swoją pasję, którą jest pisanie tu, nawet właśnie teraz o Tobie. Nie jestem bezmyślnym hejterem jakim jesteś Ty. Mam życie i mam przyjaciół. Ty spędzając czas na komentowaniu rzeczy które Cię nie interesują, pokazujesz chociaż nawet nie wiem kim jesteś, że przyszło mi obcować ze znobiałym glutem. :)

Tak realnie nie napisze o nic. Podzielę się tylko z Wami moim małym szczęściem, niczym nie umotywowanym tylko zwykłą rozmową. No dobra. Pogoda też na to wpływa ale ta rozmowa bije wszystko.

Na serio. Teraz mam straszną fazę na Kaśkę. Jak już powiedziałam. Chciałabym mieć taką swoją, własną Nosowską na stałe coby mi śpiewała.


To ja jeszcze może nawiążę do komentarza spod ostatniej notki
"dlaczego doceniamy, jak tracimy?
proszę o krótką refleksję."

Drogi Anonimie/Anonimko,
Wg, mojego 16-letniego rozmysłu, uważam, że psychika jest różna. Można doceniać to co się ma -na własnym przykładzie- często dziękuję tu ludziom którzy ze mną są i mnie wspierają ale nie tylko w takiej postaci. Po prostu staram się być kimś w rodzaju oparcia dla osób mi bliskich i po prostu jestem sobą by wiedzieli, że ze mną mogą porozmawiać o wszystkim tak jak ja z nimi. 
Więc nie zawsze jest tak, że doceniamy dopiero wtedy gdy stracimy, to zależy od tego jak jesteś nastawiony/nastawiona na teraźniejszość która Cię otacza i z którzy przychodzi Ci się zmierzyć na co dzień.
Jest też coś takiego, że gdy coś posiadamy, wydaje nam się to naturalne i własne, skoro to mamy to znaczy ze to normalne i tak powinno być. Myślimy "tu i teraz" a dopiero gdy stracimy, tego już z nami nie ma, uświadamiamy sobie jak to było dla nas ważne.
Wydaje mi się, że ludzie mówią często, dużo a mało robią. Gadają bezmyślnie, że łooo żyję chwilą ale cudnie. Skoro żyje się chwilą to powinno się robić wszystko w tej jednej chwili którą się właśnie posiada i doceniać to co  mamy na bieżąco.
To już zależy od Twojej własnej psychiki. Mam nadzieję, że cokolwiek się dzieje, wszystko będzie dobrze i tego życzę. :)



No tak o to powstało coś z niczego. :)
Życzę wszystkim miłej nocy i w ogóle wszystkiego najlepszego. ;)

Otwarta na Wasze refleksje,

5 komentarzy:

  1. Dziękuję misiu <3
    Czekam na poprawiny :)

    S.

    OdpowiedzUsuń
  2. dziękuję za tą refleksję, naprawdę. z góry przepraszam, że będę Cię tu zadręczać tego typu pytaniami, ale dobrze wiedzieć, że są ludzie, którzy tak mądrze odpowiadają:)

    OdpowiedzUsuń
  3. od tego jestem, drogi anonimie, cieszę się, że wykazałeś jako jeden z nielicznych własną inicjatywę. :) czekam. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. poczekam na kolejne wpisy, może nasunie się jakaś refleksja. I jak masz czas, to proszę, wchodź tutaj częściej i po prostu pisz;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dołączam się do prośby!

    OdpowiedzUsuń