niedziela, 3 marca 2013

tytuł nadaj sam/a

Bardzo pozytywne i kochane zdjęcie. :)
Wywołam!


Co tak naprawdę ma sens? Pytanie zagłębia się w mojej głowie coraz dalej i dalej. Człowiek rodzi się, uczy się podstawowych czynności, idzie do podstawówki, gimnazjum, średniej, potem studia na przemian z dorywczymi pracami, praca, założenie rodziny, praca i utrzymanie ów rodziny a ostatecznie starość, przemyślenia i umierasz. Skoro pojawiliśmy się tutaj i ja mam okazję pisać to co piszę a Ty czytać co tu czytasz to znaczy, że chyba mamy jakąś misję. Jeszcze nie wiem jaką. W każdym kiełkuje się jakiś cel do którego uparcie dąży, spełnia go, ustala nowy i mknie. Co tak naprawdę może być tą misją? Nie wiem. Wydaje mi się, że powinno nią być coś co może chociaż zmienić odrobinę świat. Ale jak wpłynąć będąc szarym przechodniem ulicznym na pokój na świecie czy zgodę między skłóconymi o podział majątku po babci rozdzielonej rodziny. Patrząc głębiej, gdyby każdy miał coś wnieść do tego świata i go zmienić to co chwile dochodziłoby do jakiś szalonych zmian a człowiek musiałby być dość elastyczny żeby to wytrzymać.
Ludzi na świecie jest ponad 6,5 miliarda. No to wyobraźmy sobie, jakby to było.
Czasem drążę, niekiedy nie wnikam.
Po co to robić gdy i tak na niektóre pytania nigdy nie znajdziemy odpowiedzi.
Po co są narodziny? Po co są dzieci? Po co tylu ludzi cierpi by drugi był szczęśliwy?
Ilu jest tych tak naprawdę szczęśliwych bo mają wszystko i tych którzy nie mają nic?
Ilu ludzi robi to o czym marzyło? Większość pewnie jest tą przeciwnością.
Chyba się zmieniłam. Mam taką siekę w głowie, że nawet nie wiem co o tym myśleć. I po raz kolejny pakuję się w coś dziwnego. Tak serio. Aczkolwiek. Pieprzyć to.
Skoro jeszcze nie wiem jaka misja jest dla mnie, to mogę korzystać.
Mam to cholerne uczucie, że społeczeństwo wokół mnie po prostu mnie nie akceptuje. Znów. 
Ale to nic.
Po raz kolejny, spinam poślady i idę. Przecież wiem, że to kiedyś znów minie.

Zrobiło się melancholijnie.
Idzie wiosna, chcę już nosić te cienkie płaszcze i nie ukrywać się pod 2 szalami aczkolwiek nie mam lepszego sposobu na zamaskowanie tego co złe!
Ponadto dużo specyficznego humoru.
Prawie umiem zakładać dźwignię na nogę. Nawet mi odklepano.
Mam nowy środek transportu wózkowego którym jest Jacek C.

Prowokuję. Kurde. Kupiłabym jakąś ładną kiecę!
Bożęcin powoli się zieleni. Nic. Tylko coraz piękniej! :)
I lubię to co robię. Ale nie wiem do czego to mnie doprowadzi.

Wszelkie komentarze mile widziane.

Pozdrawiam Dagmarę - nie wiem czy cokolwiek bym napisała
no i Olę. :)

Heja. :)
REKOLEKCJE?

4 komentarze:

  1. Kocham Cię normalnie <3

    OdpowiedzUsuń
  2. To bylo genialne ;*

    OdpowiedzUsuń
  3. "Ludzi na świecie jest ponad 6,5 miliarda" - niestety. Większość z nich to tak naprawdę idioci i blokują tylko drogę ciekawym świata.

    OdpowiedzUsuń