czwartek, 7 lutego 2013

No witam bąbelki.

POWRACAM. Aczkolwiek nie w wielkim stylu. 

Jeeeeeei. 

Kadra zimowiskowa !
Kadra zimowiskowa x 2 !

Komers komersów. Chyba najmilsze spotkanie z tymi ludźmi. 


Co jak co.
Starzeję się, nie uniknę tego chociażbym miała dać życiu wielką łapówkę.
Gdyby nie fakt, że to właśnie ono mi ją podarowało.
W postaci tych wszystkich uśmiechów, radości i pomysłów.
Tych smutków, żali i złości.
Dodatkowych zmarszczek wokół oczu czy nosa.
I ludzi.
Bliskich, bliższych i dalekich.
Którzy kiedyś byli tak blisko, teraz są nieco dalej jednakże ciągle są.
No i tych co się odsuwają jak komary w zależności od tego jak bardzo jesteś mokry.
I tych ciągłych jak wyżuta guma balonowa. 

HALO MIETKU.
COŚ MI TU NIE GRA.
JEST CAŁKIEM DOBRZE ?!

Nie no. Serio. Z impetem wbiłam się w szał ferii. Bawiłam się dobrze. A zmęczona byłam po nich w tak pozytywny sposób, że poferyjny poniedziałek postanowiłam spędzić odpoczywając tylko nie wiem po czym. :)

No i co. Jestę singlę wbrew wszystkiemu czemu się dowiaduję. Bawię się doskonale. Znajduję pociechę we wszystkim. Nawet w bułkach z polo, jak się nie jadło obiadu po szkole.
Komers był melanżem ponad melanżami. Pozdrawiam ciało które stwierdziło, że do 22:30 się wybawimy. Aczkolwiek nie narzekam

Ostatecznie to już teraz idę. Nadal nie mam internetu a dzisiejszy wpad tu w to miejsce był zupełnie nieoczekiwany. Opisałabym tu najchętniej wszystko co się dzieje internecie ale no wiesz. :O

POZDRAWIAM WSZYSTKICH. DOBRANOC.
KOCHAM WAS.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz