niedziela, 28 października 2012

jei


Przeliczyłam się.
Tyle.

Egzystencjalna rozkmina.
Ale tak to jest ok.

Mam
kalosze.
15 podpisów za różaniec.
kaszel.
myśl - że to nie dla mnie.
i herbatę o smaku bananowym.

Akcjo Znicz. :) skończ się już.

Pozdroszki - nieucywilizowana Daria.

sobota, 6 października 2012

cywilizacja

JAAAAAAAAA!
Internet ♥




Pewno, że te z okularami są najlepsze!


Przechodząc istny odwyk, żyjąc internetem za 7 zł na miesiąc i wieczorami umierając z nudów bo nie ma najczęściej co robić, pojawiam się dziś.
W ten wielkopomny czas, po tych 3 tygodniach, pojawiam się dziś.
No i w sumie to nic ciekawego nie mam do przekazania.

Nadwyraz przysiadam do niemieckiego, pomimo tego gimbazowego rozszeżenia z angielskiego.
Pedagogiczne na 90%. I ślęczę nad mitologią, a olimpiada za pasem. I zeszyt nagan też się wypełnia. Za szybko Panie M. ZA SZYBKO <-- ah ta gimbaza.
W sumie to nie chcę jej kończyć mimo, że to oznaka nie prestiżu. Albo w sumie chcę.
Ale takich asów nauczycielskich chyba nie dorwę nigdzie indziej.

A tak to jest elegancko.
Jest ta upragniona 16 a nawet nadprodukcja się trafiła. Kochane dziołchy kochane. ♥

Nagrzeję farelką. Drzwi zostawię, wyjątkowo niezmaknięte.
Uchylę okna, jeśli tylko dam radę. Gazu z butli gazowej.
Wakacje, istne wakacje.
I to melo 2-godzinne.
I szmaty do wyrzucenia. Czyszczenie ścian.
Ekscesy na środku galerii.
Widoczki.
Zrobię rozwodniony sos bez smaku, jak potrafię tylko ja.
Pojawi się Bogumił.
I zostanie. Tym razem na dłużej z cząstką innych.
19 ocen z jedną szmatą.
Jest odpowiednio.
O! I wszelakie rozmowy, we wszelakim stanie i w ogóle u mnie na schodach są mile widziane.

Tymczasem, nadrabiam zaległości. Mam flakę w przedniej oponie, zastanawiam się nad osobą towarzyszącą i co można zrobić żeby coś robić. :)
A do kościółka to tylko z tymi ludziami :D

http://www.youtube.com/watch?v=DLYhi9QGvJE&feature=relmfu
jei jak ja to kocham.

Pozdrawiam z uśmiechem i w ogóle. Bo przecież od piątku. ;P
I do kolejnego odrabiania internetowych zaległości. :)