poniedziałek, 28 maja 2012

słonecznik

XXI słowianka z niedopracowanym strojem.





Hehe.
Czekam tylko do czasu, który uznałam za najlepszy na zmianę. Nie wszystko na raz. Jeszcze trochę muszę wytrzymać.

Żyjąc ze świadomością, że jutro czeka na mnie recytacja wiersza i jakiś tam czas na niemieckim, siedzę w pokoju u Miliana z którym skubię słonecznik, czuję jak bardzo mi się chce pić ale wiem też jak bardzo nie chce mi się iść do kuchni by znaleźć coś co ukoi moje pragnienie, lol.

,,Ludzie wygadują przedziwne rzeczy. Czasem lepiej obcować z owcami,
bo one przynajmniej milczą i zadowalają się szukaniem wody i pożywienia.
Albo z książkami, bo opowiadają niewiarygodne historie, kiedy mamy ochotę
ich słuchać. Ale kiedy rozmawia się z ludźmi, opowiadają tak niestworzone
 rzeczy, że czasem nie wiadomo doprawdy, co powiedzieć.''  

~Paulo Coelho "Alchemik"

Zaczynając od początku, byłam w tym całym zajebisty Londynie, przepełnionym pięknymi murzynami i innymi fajnymi ludźmi. I różnymi jeszcze bardziej fajnymi innymi rzeczami. Potem był biwak puszczański a teraz swój maj zakończyłam piknikiem loniczym w Michałkowie po którym została, plakietka " służba techniczna" i opalenizna, może nieco trochę bolesna, ale dzięki niej bliżej mi do murzyna.
Maj był fajny, tak reasumując.

Jestem w głębokim polu dosłownie ze wszystkim ale mam nadzieję, że jak zepnę poślady i to całkiem niedługo to nikt nie będzie na tyle upierdliwy żeby mi przeszkodzić.


Po tych kilku próbach dodania zdjęć, ostateczna, decyzja doprowadziła, że kilka zdjęć tu jest. Ohohoho.
Czuję się dumna.

Chyba serio muszę lecieć.
http://www.youtube.com/watch?v=JaAWdljhD5o&feature=relmfu  <- moja powtórzona miłość

Pozdraaaaaawiam:
dużo ludzi z wyróżnieniem na:
Luki- tej, dasz radę. :*
Patras- zią. chciałeś to masz, jesteś kochanym dziubaskiem z którym dorwałam tego redbullam z którym zajebiście się gada i który jest kochany :D :*
Emilia- wiemy jak było, będzie lepiej ! ;)

Kocham taką robotę.

wtorek, 8 maja 2012

tylko tyle

Wrocław.

To ja napiszę coś bardziej konstruktywnego, jak wrócę. 
Jest fest.
Trochę się zminiło. Może trochę nawet, bardzo dużo a to nigdy niewiadomo. 

Londyn biczałke.
lol

Pozdrawiam suczałki.


:*