czwartek, 12 stycznia 2012

O.O

Cześć.
Zniszczę Ci psychikę. Co Ty na to ? Oczywiście w pozytywnym znaczeniu tego słowa którego nie ma. Myślę, że możesz tego nie przeżyć.

Co jak co, ale byłam młoda ten rok temu.


Powiem rzeczowo i tak jak zawsze by nikt znów tego nie zrozumiał.
Nawet nie wiem co mam powiedzieć. Cały dzień mnie nosiło żeby znów tej małej liczebności obserwatorów spocić mózgi a teraz całkowita amnezja i kwaaaaa nie wiem.
Co się wydarzyło przez ostatnie 11 dni ?
Jestem bardziej upewniona co do moich słabości.
Nieustannie rozkminiam na poziomie hard dla człowieka ale nie dla mnie.
Wiem, że te rozkminy na zawsze będą rozkminami.
I tematem moich rozkmin nie jest tylko jedna sprawa. ;)
Jakoś zrobiło się zimno
A śnieg nawet nie ma chyba w planach spaść.
Oraaaaaanżady w sklepiku szkolnym śmierdzą żygami.
A dzieje się dużo i wiele i tak praktycznie to nic się nie zmienia.

Stoję w miejscu. Nabieram pewności w tym co robie za każdym razem a gdy stwierdzam to za kolejne prawdopodobnie nieudane przedsięwzięcie to zostaję w tym jedną nogą by w razie czego miećsię jak uczepić. Teoretycznie nie robię nic. Stwierdzam, że jest kolorowo. Ale przez te śmieszne kminienia i nieprzespane noce bo myślenie wydaje się ciekawsze niż regeneracja sił jest dla mojego organizmu.
Zakochuję się od nowa, odkochuję po staremu i dalej kocham to co kochać powinnam. Tak każdego dnia. Na okrągło. I w kółko. Może kwadrat.
Moim fetyszem jest irytowanie ludzi. Moje hobby. Opłacalne? - zależy z jakiego punktu widzenia.
A! No i moim fetyszem jest też mówienie szczerej szczerości. Nie lubię jak ktoś udaje. ( ;) ) A najśmieszniejszym efektem jest fakt, że potem wszyscy się na ciebie ofochają bo powiedziałeś im coś czego oni od twojej osoby nie oczekiwali każąc mówić ci prawdę. ;)
Marzę o kilku istotnych rzeczach o które nikt by mnie nie posądził. Mam plany, których nikt nie potrafi zrozumieć. Mam poczucie tęsknoty do jakiś tam rzeczy i chwil których inni nie muszą nawet pamiętać.
Mam swoje upodobania, które inni stwierdziliby za coś irracjonalnego. Mam w sumie swój świat w którym wszystko jest na tyle poukładane i na tyle chaotyczne, że mogłabym w nim zamieszkać. Sama ze sobą i całym światem który by się temu światu podporządkował.
Najbardziej przerażającym faktem jest to... Że jutro piątek, na 8 do szkoły. Pierwsza lekcja to chemia z naszą kochana Panią chemiczką która ma PRAWDZIWĄ SZAFĘ. A ja nadal tutaj jestem. Bez jakiegokolwiek przygotowania do dalszej egzystencji.
Dam radę.

Pozdrawiam.


Wszyscy mają obsesję a ja przynajmniej znam tekst i Fokus- Przetrwasz
klikejszyn w pogrubiony tekst. i masz dwa dobre czasoumilacze.

A tak naprawdę to jest okey. 

1 komentarz:

  1. filozoficznie i pomysłowo, z nutą Dudusiowego realizmu. ;) mmm. uwielbiam. ;**

    OdpowiedzUsuń