piątek, 30 grudnia 2011

kolejny denny tytuł?

ma sa kra.
 Małe, tajemne coś.
Marcin.  
Święta były i świąt nie ma.

Czy da się myśleć realistycznie o pesymiźmie? Albo czy da się myśleć pesymistycznie o optymiźmie? Albo realistycznie o realiźmie ? Albo ... Ogólnie. Da się. Ja przynajmenij tak umiem.

Tak sobie siedze i kminię. Tak tak wiem. Typowe. Obalam stereotypy pracujących chińczyków i tego że cukier robi się najczęsciej z buraków. Wymyślam dość niekonwencjonalne sposoby na ogarnięcie świata. Nikt nie wie jak z nich korzystać, więc gdy przychodzi co i jak to czuję się jak jedna wielka encyklopedia zrozumienia świata. I wszyscy patrzą przez pryzmat 3/4 realizmu z 1/4 optymizmu. Bo to jest idea. Nowy pogląd i nowy sposób na nowe "coś".
Dodam że teraz chciałabym oprównywać wszystko do pleśniejących uszek z grzybami. ^^ Smakowicie to wygląda i polecam zostawiać takie przysmaki w Helenopolowych lodówkach.
Ale, że jak ? Jak to jest, że tak jest ?
Normlanie. Nic nie jest zdarzeniem losu. To co robiliśmy, robimy i robic będziemy, jest już poukładane i ustalone od dnia kiedy się urodziliśmy.
Ale jak to jest, że osoba która najgłośniej się smieje, ma najwięcej problemów ?
NORMALNIE. Każdy z nas ma problemy. Niektórzy to tuszują, a niektórzy afiszują.
Ale jakie się ma odczucie gdy wie się, że ma się zrytą banię do granic możliwości?
Normalnie. Mogę Wam o tym kiedyś opowiedzieć. ;)
Chociaż to wszystko mówi samo za siebie.

Masz problem? Uderzaj. A jeśli chcesz być twardzielem. To chociaż zwalcz go szybko i skutecznie.
Nie oglądaj się za siebie bo Ci ktoś pod nogi kłodę podłoży cepie.
Ale ludzie są bezsensowni.

Sens istnienia człowieka jest bezsensem. Chociaz. Dobrze, że jest pewne zróżnicowanie w postaci charakterów dzięki którym jest ciekawiej.

A teraz ! Może pójdziemy spać ?

Ale najpierw:
z płyty którą dostałam pod choinkę od Matiego. <33333 Trololo.

POZDRAWIAM. (wszysytkich.)
Życzę ciekawej nocy z wieloma przeżyciami. Zawsze może się coś zdarzyć. I ogólnie. Żeby było kolorowo. I tak jak tego chcemy. ;)
Żeby podobała nam się ziemska egzystencja na tej piłce zwanej ziemią, ze zróżnicowanymi: tereami, kulturami, ludźmi i kontrastami w terenach czy rozlinności bądź zwierzyńcu.

Oby owadów było dużo! I życzę niezalewania czegokolwiek.

sobota, 17 grudnia 2011

tutaj jest tytuł.

Ten pościor, kolejny z kolejnych miał się nazywać " Idiota powrócił " jak to ujął Jankes. A ja odejdę od schematu. Znów. To jest takie ostre fuck the rules, że łoooooooooooooooo... 
I mówię od razu. Nie.

To zdjęcie ewidentnie kocha. Jest przezajebiste i w ogóle takie łooooo...
Dzieło Górnika.




Jestem megahipercoolbardzowcholerę niewyspana. Taka całkowicie śnięta. A siły mam na większość rzeczy. Ale to akurat. Zaraz idę spać. Definitywnie.
W sumie o nawet nie wiem co mam robić oprócz ogarnięcia pokoju, wyspania się czy zrobienia kolejnej super-dziwnej rzeczy. Chyba jednak pójdę spać na serio. ;o
W ogóle to jest zajebiście. Leci Scatman, ino densić. Sia pa pa pa ra pom. para para para pooooooooooom. Jestem po już dwóch wigiliach tego roku, prezenty są mega trafione i ogólnie to jestem ogólnie zamulona bo po nocce po której było istne sprzątanie. Spaghetti które wyglądało jak kluski, pożyczka wody z wanny od Magika, brak prądu i generlanie rozwała na pół lasu. Czyli
3 i 7 podbija Helenopol. Blablabla.
 
Zarzuciłabym jakąś kolejną ekstrawagancką filozoficzną bełkotą ale w sumie zastanawiam się o czym dzisaj truć. Może o tym, że trzeba doceniać każdą rzecz, każdą osobę która sprawiła, że na naszej twarzy pojawia się usmiech a w duchu czujemy spokój i szczęscie. Bez względu na to co mówi moda, ludzie czy pismo w gazecie. Bo bywa czestem tak iż to wszystko to jedna peplaninka optymistyczno-pesymistycznych sklejek.

A teraz lecie Atwa SOAD'u

Z resztą. SOAD to moja miłość definitywnie i nieodwracalnie. Może bez wzajemności, bo wcale mnie nie zna a jeśli nawet to może zna ale nie kojarzy. Nie pamięta. W każdym bądź razie SOAD'u nie przebije nic. Ani miłośc do herbaty, czekolady czy Stefana.

Kto czuje, ten produkuje.
Drużyna, siad.
Do ściany, zwrot.
Spodnie w dół.
Zmywasz gary.
Nie ma prądu.
Nie ma wody.
NIE MAM OCHOTY.
Nie interesuje mnie to.
Rób to.
Źle. Idź na instruktaż mycia okien. Wtedy porozmawiamy o Twojej karierze.
Rozpiździej.


Kocham mieć ludzi blisko siebie. Może trochę za bardzo ale jednak.
Pozdrawiam.
... ... ... ... ... .... .... .... .... .... .... .... ... ... ... ... ... ... .... ... .. ... ... ... .. .. ... ... ... ... ... ... ... ... .. ... ... .. .. . .... . . . ...... .. . . .. ... ... ... ... ... .. ... ... ... ... .. ... .. ... ...  ... ... ... ... ... .. .... ... ... ... ... .... .... .... .... .... .... .... ... ... ... ... ... ... .... ... .. ... ... ... .. .. ... ... ... ... ... ... ... ... .. ... ... .. .. . .... . . . ...... .. . . .. ... ... ... ... ... .. ... ... ... ... .. ... .. ... ...  ... ... ... ... ... .. ..
Mam nadzieję że wymieniłam wszystkich. :)

Nie wiem kiedy writnę. Moze za niedługo jak mnie najdzie. Sieczka w głowie zostanie a ja będę miała znów jakiś epicki pomysł.

http://www.youtube.com/watch?v=nVZ8tRlcZhA&feature=endscreen&NR=1
+
Salad Fingers <3

Przepraszam drogi/droga czytelniku/czytelnicznko. Wiem że teraz zamiast mózgu masz w głowie jedną wielką kluskę.

poniedziałek, 12 grudnia 2011

aj em banana!

Sklejka zdjęc każdego z innej parafii. Czy Tobie też zamarza mózg ?


 Idealna zabawka na lekcję chemii.

 Najzajebistrza smakowa bomba kaloryczna. Ale dobra.

 Ania, ja i Rogal. Rogal, ja i Ania.

Nie mogę uwierzyć w jesienne możliwości tego mojego zdziadziałego cyber-shot'a.


Mrozi mi mózg. Aj em bananananananananana pałer. AJ EM BANANANANA!

Wcale a wcale nie wiem nawet po co tutaj przyszłam. Zapewne oświadczyć że zostało jeszcze trochę do świąt, że musze zrobić spis tego co komu dam, spisać zamówienie na koraliki, może trochę ponarzekać i zminimalizować wady tego świata. Zresztą, zawsze tak jest.
W sumie to szczerze mówiąc. Nie ma co narzekać. Wczoraj zamównienie na koszulkę z Demlandu zostało wysłane i po świętach będę się nią lansić na dzielni. Ja natomiast muszę zrobić zapas biżuterii drewnianej i skarpetek dla osób które je ode mnie dostaną.
Zaczyna się okres świąteczno-przedwigilijno-prezentowo-lataniowy-noworoczny. Chore życzenia które mają drugie dno. Kolorowe rekalmy, przeceny, kolejki... Bla bla bla. Święta nie sa takie jak kiedyś. Bo są coraz gorsze.
W szkole, totalna padaka. Każdy chodzi tak przymulony że to koniec, ławki w szatniach są wygodne. Tym bardziej jak sie na nich śpi dwie godziny basenowe.
Ludzie to mega szity. Takie ze oja*%^&$. Fałszywe, egoistyczne, zaborcze, bezduszne pajace. Nie widzę w ludziach nic. Niektórych. Ludzie się nie zmieniają. Ludzie rodzą się ze wszystkimi cechami naraz. Uaktywniają je co jakiś czas albo chowają. Nie pisze tego bo mam powód. Pisze bo nie ma powodu, ani chęci ani pomysłu na nic innego. Po prostu to nurtuje mnie najbardziej.
Usiądź, i pomyśl kim tak naprawdę jesteś, po co jesteś, dla kogo, co robisz.

NIE BĄDŹ PAJACEM. ;D
Lajnisj se ciastko, ciesz papę kiedy tylko możesz i nie łudź się, że będzie tak jak chcesz. Możesz dostać jedynie namiastkę tego o czym marzysz.

Pozdrawiam i pozdrawiam.
Stwierdzam że będę pozdrawiać ogółowo bo po dodaniu jakiegokolwiek posta mam tysiąc wiadomości z wyrzutem " ułeeeeeeeeeeeee nie pozdrowiłaś mnie O.O"
Każdy wie kogo pozdrawiam itepe.
+ dziękuję Pankowej że mi przypomniała o tym szicie do napisaniaa z polskiego. A ja dodaje ze mamy do zrobienia niemca ale z p.PF można wszystko^^

http://www.youtube.com/watch?v=vSkb0kDacjs

Ciekawe czy nam te zdjęcia wyjdą. ;P