poniedziałek, 7 listopada 2011

ej.

Pstryk... Zaczyna się zimno. Znaczy. Zaczeło się już dawno. A ja zbieram zapasy które pomoga mi podpalić makaronowe firany. 





Zdjęcia wrzucam bo w sumie ostatnio zrobiłam takowe na zaj. art. w szkole.
Także więc. Wpadam Wam oświadczyć, że jest dobrze.

Kim tak naprawdę teraz jestem ?

Jestem kimś kogo znasz od jakiegoś czasu. Kimś kto tupta sobie po świecie od ok 14 lat. Nie pełnych bo przecież każdy zaczynał leżąc i śpiąc. Jestem polką, czternastolatką z pełnymi trzema miesiącami, nastolatką, harcerką czynnie działającą w dwóch drużynach. Córką, wnuczką, kuzynką, ciocią, chrześnicą. Uczennicą Gimnazjum nr. 2 im. Mikołaja Kopernika w Krotoszynie. Leśnym stworem który nad wszystko wielbi otoczenie drzew i poczucie mchu pod stopami niżeli ból stóp od szpilek, krzywy chodnik i zimno uderzające w gołe uda okryte u nasady małym skrawkiem materiału. Jestem Twoją przyjaciółką, skałą, koleżanką, wrogiem, krewną. Jestem i sobie będę.

Poza tym to co lubię ?
Lubię lubić. I lubię się mścić. Taka moja wada. Ale lubię. Niezmierna satysfakcja z tego wynika. Każdy ma swoje wady które go uzupełniają. A trzeba czasu by je poznać. I to lubię! Bo o to trzeba walczyć. Nic nie będzie na pstryknięcie palcami. Lubię pracować. Lubię pisać, fotografować, improwizować. Lubię kochać. Fajne uczucie. Które lubię. Lubię być kochana. Uczucie jeszcze lepsze. Które lubię.
Lubię lubić.

W ogóle to pierwszy raz od kilkunastu dni jest naprawdę dobrze. Mimo, że jest jak jest i pewnie przez jeszcze trochę czasu będzie to mi się to podoba. A dlaczego ? Bo lubię wolny stan ducha.
Docenaim.


Kogo na dziś pozdrawiam ?
Emilię, Mario, Filipa, Anię, Moją trójcę która zawsze ze mną będzie niszczyć niepożądane obiekty ( Angela, Monika, Julia ), Olę H., Dżi, Anię, Luki i Wungela.
Martynkę, Monikę Marko. ( wierna czytelniczka która zabija mnie po miesiącu nie dodania notki), Kaśkę, Otworowskiego, Czochera.

"tak sobie patrzę i nie wiem gdzie to ma dupę a gdzie twarz wiesz?"
POSŁUCHAJ 1.  

bla, bla, bla. nie żyję zasadą "byle do" ale chce już czwartek.
czyli. byle do czwartku!
Kocham Was wszystkich. Bardzo, mocno, ogromnie.
Komentuj jak wbijasz ;)

Bless.

3 komentarze:

  1. niezły blog Duduś ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. czyżby pisane pod wpływem zadanka z Rady? :)
    Jest dobrze Dziubas i to jest najważniejsze!
    Kochuum Ciem! ;*

    OdpowiedzUsuń