piątek, 7 października 2011

oj tam oj tam.

tak sobie siedzę i konspiruję. i piszę z Gerwazym, Emilią, Martyną i Patrykiem. i w sumie to nie robie nic żeby było mi cieplej.
 oto ja.
 oto spinacz.
oto zapas mojej kory brzozowej która leży mi na biurku ze stertą innych rzeczy.
oto Emilia i Angela.


i... Mam ochotę kogoś zabić. Nie wiem czy ten ktoś to czyta ale generalnie to go pozdrawiam już na samym początku. Tak mnie znurtował. Więc. Pozdrawiam Cię! < Nikt_Nie_Wie_Kto>

Ogólnie to... Piszę bez celu. Tak o. Od czapy. Ścigając się z czasem. Kto szybciej. Czy ja szybciej napiszę to co teraz czytasz. Czy szybciej wybije godzina 22.
Bardzo interesujące zajęcie które ćwiczy refleks Twoich palcy po zetknięciu z klawiaturą.
Dobre ćwiczenie. Na dobry dzień. Polecam. Daria K.

Piździ dzisiaj niemiłosiernie. Strasznie, bardzo okropnie.
I piję herbatę hektolitrami. I siedzę w grubych skarpetach i w szaliku i we (chciałam dodać czapce ale... ) wszystkim co jest ciepłe. Na biurku burdel, na łóżku burdel...
Generlanie i ogólnie rzecz biorąc. Cały mój pokój to jedna wielka składownia burdlów.
Ale jutro jest sobota czyli czas na sprzątanie.
I na nastrojenie gitary. Huuuuuuh.

Zaczęła się jesień. I w sumie to zrobiło mi się cieplej. Bo kolejny kubek herbaty robi swoje i zaczynam odzyskiwać ciepłą krew po tym co odwaliła osoba którą wczesniej pozdrowiłam.

I muszę wywołać zdjęcia. I muszę ogarnąć skądś zdjęcia.
Ale co u mnie. Żyję sobie. Kula się powoli i okrąglutku. Nie ma dołów.. Nie ma deprech. Nie ma nic.
Jest tylko teraz. I to jest zajebiste. Serio serio serio.
Nie ma biegania za niczym co nie ma sensu.

I jest zimno. I czas wyciągnąć kurtki i płaszcze... Rewia mody nastolatek skażonych treeeendami się zaczyna. Albo raczej. " będę hardcorowaśna i sobie wyskoczę na krótki rękawek na dwór bo się polansuję hih ! "
o nieeee. Teraz jest koniec. trzeba być zdrowym bo klimat się zmenia.

Dobra kończę może co.
Chyba zacznę coś pisać.
Ale nie wiem o czym.

Pozdrawiam.
Emilię. - za to iż wbiła z nami wszędzie dzisiaj i że mogłam być towarzyszką jej trzech kitków. i ogólnie nooo ;*
Gerwazego. - Łeee. o Tobie mogłabym nie mwóić. Zobaczysz. na starość będę miała poszarpane nerwy. Już mam...
Monię, Angelę i Julię. - które nie wiedziały co moze oznaczać mój krzyk gdy zobaczyłam 2 nieznajomych im gości którzy mi byli znajomi.
Jabola - pozwolił mi wywołać swoje zdjęcie. a To Ci Jabol. ;P
Maaaartynkę. Ty już wiesz. nie smutaj :)

i wszystko co biega, skacze, rusza się i pełza.


Pozdrawiam raz jeszcze. Dobranoc.

Czas był szybszy. Przegrałam.

cudo i cudeńko.

1 komentarz:

  1. Moje trzy kitki ! pozdrawiam wczorajsze bardzo... ciekawe popołudnie. ;D oby takich było wiecej, nie zważając na fakt, iż jestem teraz przeziebiona i boli mnie gardło. uwielbiam już w tej chwili pierwsze foto. ;*** 3!

    OdpowiedzUsuń