niedziela, 4 września 2011

żuk?

Bla, bla, o wszystkim i o niczym. Zresztą. Jak zawsze.

Porozmawiajmy o żukach. To takie ciekawe stworzenia.
   W sumie to mają żmudne życie bo większość tego cennego czasu spędzają mocząc łapy w przysłowiowym gównie. Pchają tą kulkę kupy przed siebie bez żadnego celu. Efekt? Zostaje uporczywy zapach który trudno znika po tak długotrwałym, bezpośrednim kontaktem z wydalonym prezentem. A potem się umiera. Zostaje zdeptanym, albo kona gdzieś po cichu w krzaczkach.
   Tak samo jest chyba z człowiekiem. Fascynuje go coś, potem się w to pakuje z myślą że zawsze będzie cudownie i pięknie, z nieświadomością tego, że wszystko co jest teraz, nie bedzie takie samo za dzień, dwa, miesiąc czy rok. Z brakiem świadomości, że wszystko kiedyś przeminie. I że nie można się do niczego przywiązywać. Bo potem się cierpi. I na koniec umiera.
   No ale żuki się przywiązują. Pchają to kupsko przed siebie nie widząc dokąd zmierzają. Tak bardzo zapatrzone są w tą kulę, że nie widzą świata poza nią. Nieodpowiednio nastawiony psychicznie człowiek, który ma brak zdolności podzielności uwagi, tak samo będzie robił jak ten żuk i wierzył czemuś co nie ma najwiekszego sensu. No a potem umrze.
   Żuki kochają kupę którą pchają. Ludzie ? Też kochają. Przecież najpierw im się coś podoba, potem niewinnie się zakochują a jeszcze wczesniej przywiązują. No i efektem jest tego wielka miłość do czegoś co i tak kiedyś będzie już przeszłością i powodem do wspomień. Miłych moze złych. Ale ważniejsze jest to, że człowiek będzie tak zapatrzony w to co mu sie udało ze nie bedzie się tym przejmoał. No i na koniec umrze.
      No. Generalnie to człowiek żyje sobie w nieświadomosci jak czas szybko biegnie. Jak mija dzień za daniem i rok za rokiem. Godzina za godziną. Jak szybko to co dla nas ważne przemija. Jak wszystko przemija. Uczucia, ludzie, rzeczy,wspomnienia..

Krótki wykład o ludziach i co ważniejsze. O żukach.
Nie będzie nic na siłę.
Nauczyłam sie. Pewnie i tak stwierdzisz ze nadal Cie nie rozumiem. Mam już na to swój pogląd. Bynajmniej dałeś mi dużo do myślenia. I nadal jesteś powodem moich ciągłych filozofi i rozkmin nocnych. ( Jak tylko nie mogę spać. ) Więc w sumie. Jesteś w gronie ludzi mnie inspirujących. Albo coś w tym stylu. ;)
Nie pozdrowię dziiaj nikogo imiennie. Pozdrowię ogółowo.
Morał ?
Bądźmy świadomi naszego mijania i cieszmy się tym co mamy obecnie przy sobie, na sobie i w sobie.
No i oczywiście z całej notki sumując. " Kupą człowieka którą on pcha jest życie "

Pozdrawiam. ;)

4 komentarze:

  1. mocne. i to jak. wczuta. zajebiste!
    mam co do tego własne, wewnętrzne odczucie. hmm. dobra mysl na dzisiejeszą noc.
    buziaki, sister. ;*

    OdpowiedzUsuń
  2. He he fajny blog!
    A ja cię chyba znam czy czasem nie byłaś w tym roku na wakacjach w Wilczu 3-6 lipca?
    Jak tak to z tamtąd cię znam bo tam byłam!
    He he!

    Obserwuje i licze na rewanż!

    OdpowiedzUsuń
  3. To z tąd cię znam!!!!!!!!!
    Uuu yeah!
    Ale nie wiem na jakim podobozie byliście! Zdaje mi się że koło Rekłiro! Ja byłam na podobozie szczepu "Q" gdzie byłam w drużynie 111 BDS Watra!

    Ale fajnie!!! Wkońcu mam z kimś kontakt z innego podobozu!

    OdpowiedzUsuń