piątek, 9 września 2011

Because everything is mixed.

Uciekasz. Cały czas. Ciągle. Całe życie.
Przed życiem. Przed adrenaliną. Przed sobą.
Prawdziwym sobą. 
Przed wolnym oddechem. Pędząc szarym korytarzem. 
Czasem zaglądając w boczne uliczki które prowadzą do kolorowej, czerwonej, ciepłej cegły.
Do odskoku. Byle te uliczki były częściej. Wtedy będzie dobrze.

Powoli. Za niedługo dość. 
Słońce nie będzie mnie budzić promieniami witając ze mną kolejny dzień.
Bo skulona z zimna pod kołdrą będę walczyć z sobą czy mam wytknąć spoza niej chociaż czubek głowy.
Albo koniuszek palca.
By wyłączyć budzik.
I wstać.

No a później. Koloruj zimny dzień ciepłymi barwami. Siebie.
Akcentem. Zielonym paskiem, różowymi trampkami czy fluorestencyjną opaską na rękę.
Uśmiechaj się. Bo Twój uśmiech tak wiele daje szczęścia innym. 
Nawet o tym nie wiesz.
I nie burcz się. Bo to tylko psuje mi humor. 

Bądź szczęśliwy. I rób to co masz. Nie wyglądaj w przyszłość zbyt daleko.
Bo zgubisz się w teraźniejszości.

Rozsadza mnie po kątach. W sumie to po pokoju bo w każdym kącie mojego mieszkania jest albo jakiś kwiat albo moje biurko albo coś co powoduje ze nie mam wolnego stojącego kąta w domu.
Niech zacznie świecić klara. No dalej. Niech jeszcze trochę będzie ciepło ;)

W ogóle to szkoła się rozkręca, czajnik z wodą wesoło gwiżdże a hektolitry herbaty spożywane tuż przed snem dają się we znaki w nocy. Mimo to. Robi się zimno. I jest dużo do roboty. To jako tako. Trzyma się o wszystko. Narazie i dotychczas. I niech trzyma. Mimo że na super gluta. No to niech się trzyma. Bo jak się sypnie to mi się składać nie będzie chciało. ;)

Pozdrawiam : Emi, Mario, Karolinę, Luki, Domisia ( masz Dominiko Zet. ), Gerwazego no i Patrasa ;)

Co do Patrasa. Tylko z nim słuchać Duo Night. Hit disco polo. i Mafia. No i kamienny wyraz tego pana. Link wrzucę za prośbą. :)
Martynka. Tyś moja dziewojka. I zawsze zapomniam Ciebie pozdrowić. Będę się smażyć w piekle za to...
Emilia. Siostra. Nie fochajmy sie na siebie. Bo obie potem szalejemy :**
No i Luki. Dziękuję ;*

No a teraz uciekam. Na zatłoczoną Długą w Miliczu. Week będzie naprawdę mega. No i ważne że z takimi ludźmi jak oni. ;)
No a pięknym zakończeniem... Happysad. ;)


TU <-- moja nowa miłość. klik ! :)
Komentuj i czytaj obywatelu!

1 komentarz: