poniedziałek, 8 sierpnia 2011

no to tyle o moim sierpniu.

No to teraz opowiem o mojej wczorajszej hot czternastce.
To były naprawdę świetne urodziny i chcę takie przeżyć jeszcze raz w gronie takich osób jak te. I w ciągu takich samych moze nawet jeszcze bardziej bardzo ciekawych zdarzeń.
Pierwszym przypadkiem była Monika która już mi się rzuciła na szyje od samego wbićia do mnie do domu w celu oddania mi glanów i reszty rzeczy harcerskich.
Kolejna była Emilia i jej naprawdę świetny prezent. No i kampienie na aplikacje na fejsie. To było coś. W między czasie przyszła Julia i Angela pod mój dom i odśpiwały mi soczyste sto lat. Są na zdjęciu które jest nieco małe ale naprawdę laski są boskie ;) Poza tym dostałam masę życzeń. I 7 jak i 8 sierpnia. Więc naprawdę było miło. Podsumowywując:
60 życzeń z fejsrata.
2 esemesy.
4 odjechane prezenty.
moje szczęście ? wielkie.
dziękuję. :)



I właśnie od teraz. (Teraz jest inna godzina niż w dodaniu notki) liczę czas gdyż za 45 minut rozpoczyna się zbióka przed magiem w związku z wyjazdem na obóz na Słowację.
Początkowo liczba 13,5 i miara kg mnie przerażała ale potem stało się to jakieś normalne i po prostu do ogarnięcia.
W związku z napięciem przedwyjazdowym przepraszam, że ta notka nie jest tak klimatyczna jak ostatnio przed obozem. Stanowczo za późno się za nią wzięłam. No ale cóż.
Liczę, że te 16 dni w gronie ludzi z 23 będzie dniami spędzonymi ciekawie i naprawdę dobrze i miło. ;)


I trzymajcie za mnie kciuki, żebym nie wymiękła na wędrówkach. Bo będzie ich dużo ;)

Pozdrawiam. Was wszystkich. Naprawdę wszystkich. To przedobozowe latanie i całość całości naprawdę optymistycznie mnie do wszystkiego nastawiły. Teraz wiem, że można!

Damy radę. Wszyscy. Bo trzeba. Inaczej nie można. :)

"Śmiejcie się ile tylko możecie, to dobrze robi"
R.Baden-Powell

1 komentarz:

  1. Tak. Te Urodzimny to była mega sprawa. :)
    3maj się, Słońce. ;* Spakowana, ruszam na podbój nowego kraju. Do usłyszenia 24 sierpnia.
    ;***

    OdpowiedzUsuń