piątek, 8 lipca 2011

z plecakiem i gitarą.




Zdjęcie Lginiowe. 

Śpiewam do was i do nieba,
że przyjaźni mi potrzeba
płomiennego ogniobrania
rąk przyjaciół i kochania
i kochania...
Wieczorne śpiewogranie.



   Spakowala wszystko co było pod ręką. Kilka koszulek, kilka par spodni... Paczkę chusteczek nawilżanych dla niemowląt i dzieci. Nerwowo, z myślą że zgubiła to co miała własnie zamiar znaleźć, rzuciła się do szafki szukając menażki i niebędnika który leżał w pękniętym kubku termicznym. Z ulgą odetchnęła gdy wyjęła zakurzoną zastawę polową. Uporządkowała to wszystko i uwaznie zapamiętując kolejność tego co włożyła nieśpiesznie pakowała plecak. Gdy pokój już był w miarę ogarnięty i na podłodze nie leżała ani jedna para skarpetek, usiadła i dokładnie przemyślała czy ma wszystko co mieć powinna.
   Rano wstała, założyła getry zaciągnęła sznurówki glanów, przełożyła pas przez szlufki i ostatecznie założyła mundur a na głowie poprawiła lekko przekrzywiony beret. Założyła ciężki plecak i poszła w ręku trzymając gitarę...


Klimat obozu już mi się narzuca. Spakowana i gotowa by jutro wyruszyć. :)

Także pozdrowienia dla wszystkich  i generalnie do zobaczenia i poczytania 23 lipca. :)

2 komentarze:

  1. Jak zwykle, fajniacko. ;***
    Ten motyw z piosenką jest fajny i jakiś taki znajomy. ^^
    Buziaki Słonko. <33 Tez bd tęsknić. ;**

    OdpowiedzUsuń
  2. ja też będę tęsknić. kurcze jak dziwnie nie być z Wami..Pamiętajcie o relacjach! :*

    OdpowiedzUsuń