środa, 1 czerwca 2011

To co.. Idziesz ze mną ?

Kolejny post ze zbiorem zdjęć zewsząd. Sentyment i wspomnienia przyprawiające mnie o wybuchy śmiechu :)

Lgiń 10' i musztra na poziomie zaawansowanym dla zaawansowanych. Przynajmniej moja i Ariela.

Jest mój syn i Banan w jednym.

Jankes. Słit focia z dołu z rączki.

Foch z przytupem w wydaniu Łukasza.

Nudzi mi się.

Nudzi mi się w wersji kolorowej po raz drugi.

Co jak co nie, ale kurde ten sezon wydaje się być sezonem strasznie burzowym co mi się podoba.

Mam niepohamowaną chęć wyjścia na dwór podczas deszczu. Jedynym minusem jest to, że deszcze, przynajmniej w Krotoszynie są krótkotrwałe a jesli padają dłużej to jedynie w nocy. Jednak co jak co wybędę kiedyś tak czy siak i wrócę do domu bardziej mokra niż mokrzejsza.
W ogóle powoli, zaczyna się letni chillout. Znaczy no. Niekoniecznie. Luz który nazywamy luzem tak naprawdę luzem nie jest.
Siedzę z gitarą. Jak narazie to tylko krzywdzę sąsiadów. Przepraszam drodzy sąsiedzi. Wiem, że chcieliście mieć normlaną sąsiadkę. Uroki mieszkania ze mną. W jednej kamienicy.

Chciałabym mieć teraz mieć konkretny zlew. Na wszystko.
Wyjść. Poprostu wyjść. Wyjść robiąc pozory, że się już nie wróci.
Puścić famę, że wyjeżdżam na koniec świata. Wyjść. Schować się, tworząc takie pozory.
Nie na długo. Chociaż na trochę. Na kilka dni. Moze tygodni. Miesięcy. No... Ostatecznie lat.
Ale nie. Tak naprawdę. To chyba dobrze. Bo jeśli konkretny zlew. To pewnie.
To pewnie tak by wyglądał w moim przypadku. Iść. Schować się. I nie wracać.
Przez dni, miesiące a ostatecznie... lata. To co... Idziesz ze mną ?


Czas na reakcje. :D
Pozdrawiam P. F. :D

I wszystkie dzieci które obchodzą dzień dziecka ^^
A w szczególności Jankesa własnie i Pawlaka. Chociaż nie wiem czy obchodzą ten dzień to i tak ich pozdrawiam dołączając podziękowania za wczorajsze spotkanie i rysowanie i dedukowanie na temat wiemy kogo :)
Czekam na nocki, manieczki na Salni i na końcu. obozy !

  
' Idziemy do lasu ! Daloooooo ! '

Masz to ! moje uzależnienie, słuchaj !  <-- wejdź.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz