poniedziałek, 6 czerwca 2011

mam dość.

Czekam...
Czekam na to, kiedy w końcu wybuchnę.
Dotychczas byłam spokojna.
Ale kotłuje się we mnie niczym chmury zbierają się na niebie przed burzą.
Czekam.
Czekam na to aż wybuchnę.
Czekam na to tak jak na wrażenie które wywiera na mnie piorun przecinający niebo podczas burzy.
Ale dotychczas siedziałam cicho i siedzę nadal cicho.
Nie odzywam się.
Trzymam to wszystko w sobie.
Kotłuje się. Bardzo.
Może nawet za. Mam dość.
Mam dość wszystkiego. I mam dość Ciebie.
Dość kłamstw, obłudy i cholernego żalu.
Dość niezdecydowania, krętactwa i dwulicowości.
Ogarnij się. 
Rozumiem, że plany można zmienić.
Stwierdzam, że wolę życie bez planu.
Bo wszystko co zaplanowane się sypie. 
Mam dość.
Potrzebuję ludzi. Zrozumienia i odrobiny ciepła.
Mimo wszystko. Potrzebuję Ciebie.
Tylko tego wymagam... Teraz. Trochę ciepła i zrozumienia.
Akurat od Ciebie mimo, że tak bardzo Cię nienawidzę.
Tak bardzo.
Czekam... 


http://www.youtube.com/watch?v=MdOnNHNQtEI&NR=1
" a nie jest to przecież sielanka "

5 komentarzy:

  1. Uwielbiam Twoja tworczość skarbie ;pp;*

    OdpowiedzUsuń
  2. Te same słowa tkwią we mnie. Nic dodać, nic ująć. Szczera prawda. Mocno Cię w tych slowach popieram. Bardzo mocno. ;**
    Palę ich.

    OdpowiedzUsuń
  3. wiem jak sie czujesz :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Skarb - co sie dzieje??
    Przytulam moooocno!!! :*
    A.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bejbe <3 Najlepsza notka ;D

    OdpowiedzUsuń