czwartek, 17 lutego 2011

jednak.


Ekipa drużynowych.

Ekipa przybocznych.

Ekipa u mnie.
I ekipa na peronie w Krotoszynie.

Ekipa z ekip.
Niby nic, a jednak wielkie coś.
Niby tak daleko, a jednak wciąż blisko.
Niby nikt, a jednak ktoś.
Niby oni, a jednak to my.
Dzięki wielkie Wam za te kursy.
Dzięki wielie za te 7 dni spędzonych razem.
Dzięki Wam za to, że poprostu byliście.
. . .
Niby nic... Jednak dla mnie... Coś.


http://www.youtube.com/watch?v=_4JFHrWz_jQ&feature=related 

Pozdrawiam Was ludzie. a to że jakoś ze mną wytrzymaliście. Byle do jakiegokolwiek szybkiego spotkania ! :*
Emilia, Ernest, Jasiek, Fusss, Miki Majkel, Michał, Ania, Kinga, Martyna, Ciapa, Luki i wiele innych osób :D


Zupełnie nie rozumiem co dzieje się z moim blogiem i jego edytatorem. Wszystko tutaj jest suche ale nad tym pracuje. :)
  No ogólnie to ferie zleciały jak woda. Oczekuję zdjęć z zimowicha. :P
Myślę, że się ich doczekam :D
Tymczasem bywajcie drodzy odczytujący, kolejny mój wymysł. :D
Bless :D

2 komentarze:

  1. to byly najlepsze kursy na jakich bylam i jeszcze z toba skarbie pozdro dla wszystkich
    :*************

    OdpowiedzUsuń