niedziela, 7 listopada 2010

Razem do kupy posklejane.

Wyżycie się na blogu w postaci dodania kolejnej kupy zmieszanych ze sobą zdjęć. ;D


Ania. ;D
I potem jeszce te niedobre pizzerki... O matko ;D

Obozowe, słabe i ogólnie całe śmieszne. Amelia. ;)

Z tego co pamiętam to wykonanie Banana moim telefonem.
Skakanie po kontenerze i wyciągnie z niego kosza podobozowego ;D


Żabcia... ;)

Jedno z "dobrych" zdjęć, które wykonała mi Kasia. ( Ta na dole :P )
Jak widać tylko ja rozumiem Freda. I on tylko rozumie mnie. ;D

Daj dziecku zapałkę a podpali dom xD

Kasia. ;)

 Karolajna. :D

Masakrycznie mi się podobało więc musiałam też dodać. ;P

Poza tym dziękować za tą "Waka waka" na parkingach ;D




No to jakoś chyba tak znów wyszło, że żadnej mądrej rzeczy tu nie dodałam :D

W  końcu  odespałam akcję znicz. Szkoda tylko, że nia mam zdjęć z kierowania z Jachem. Oj było ciekawie. Tak, tak Janku. O Tobię mówię łosiu. ;D
cytuję . " Niech że się pan ogarnie i stąd wyjedzie ! "  XD
Poza tym... Pozdrawiam szczególnie Pana, który powiedział na mojej warcie " Ta jasne ! Najpierw na ulicy auta zatrzymuje a teraz to jak święta przy grobie stoi! " :)

Mam focha na rower... Bo jak narazie to do 10 jest niezdolny do jazdy... -,-
Przepękam. ;D

I się zanosi na dłuuuuugi weekend co oznacza, że znów obstrykam wszystko dookoła moim Fredem. :D

A własnie. Mój aparat ma imię. ;D 
Fred. :)


Następnym razem dodam coś bardziej normalnego... Takiego jak... Trzecia część Chłopca z bananem ?

Czemu nie... Pozdro. ;D :***

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz