sobota, 4 września 2010

" Chłopiec z bananem 2 "


Nowa twórczość na kolacji. Siadamy z bułkam i żółtym serem wyliczonym przez najlepsze kucharki na świecie w menażkach w stołówce. Śpiewamy. Na dobre rozpoczęcie posiłku gramy w oczy fight z Bananem a potem rozpoczynamy naszą opowieśc. ;)


(...) Chłopiec smarując swoją bułkę masłem i kładąc na nią plaster żółtego sera zlustrował kilkakrotnie całą stołówkę. Wszystkie laski z podobozu podenicały się jego zacieszowatym  uśmiechem gdy ten rozmawiał zawzięcie ze mną o owej powieści. Chłopiec spojrzał na mnie pod koniec zjadania pierwszej kanapki i uśmiechnął się zalotnie. ( xD ) Gdy robił drugą kanapkę, którą zamierzał skonsumować przygotowywał się zarazem do kolejnej bitwy oczy fight. Start! Gramy. Banan grając ze mną przy okazji wcinał posiłek tak samo jak ja. W pewnym momencie, ogórek zsunął mu się z kanapki i spadł na ziemię. Przestaliśmy grać. Chociaż dobrze wiedziałam, że wygrałam ustanowiłam remis. Oddałam mu swojego pomidora, którego nie miałam najmnijeszego zamiaru zjeść.

Kończymy. Śpiewamy i idziemy myć menażki obok zlewek. Jak tam jedzie ! Ustawiamy się w szeregu i idziemy w stronę naszego podobozu. Idąć w dwójce z Suttem słyszę jego śmiech dobiegający z końca. Uśmiecham się i kontynuuję konwersację z Arielem na temat chórku kościelnego i rebuska. (...)


Tak jak niektórzy chcieli,  zamieściłam kolejny wytwór mojej jakże wspaniałej wyobraźni na owym moim blogu. ;)

Obiecywałam Bananie i jest ! Wykorzystałam niecnie Twoje zdjęcie... :D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz